Technologia Blogger.

Co przywiozłam ze sobą z drugiej edycji Meet Beauty? [dużo zdjęć]


Meet Beauty już za nami (ciekawskich odsyłam do relacji), więc przyszedł czas na pokazanie co takiego ze sobą przywiozłam do domu. Trochę tego jest! Większość rzeczy już zaczęłam używać, więc od razu napiszę na ich temat kilka słów. Dajcie znać, co najchętniej zobaczylibyście na blogu w osobnym poście. :)
Uwaga - post jest długi i ma sporo zdjęć. ;)

Miętowe kociaki i Clear Jelly Stamper


Nie ukrywam, że mięta to mój ukochany kolor. Taka świeża, wpadająca bardziej w zielone tony, chociaż tą chłodną i błękitną też uwielbiam. Niezależenie czy jest to mięta pastelowa czy ta bardziej neonowa, mogłabym mieć wszystko w tym kolorze. ;) Dlatego chyba nikogo nie dziwi to, że jedną z moich pierwszych hybryd był właśnie uroczy miętus od Semilaca. :)

Meet Beauty II


Zapraszam Was na krótką (o ile mój słowotok można tak nazwać :D) relację z konferencji Meet Beauty - w wolnej chwili zrobię zdjęcia tego, co z nich przyniosłam i napiszę jeszcze kilka słów. ♥
W sobotę 23 kwietnia ponownie miałam możliwość uczestniczyć w cudownym wydarzeniu, jakim jest urodowa konferencja Meet Beauty. ♥ Tym razem nie dostałam się od razu, a wskoczyłam z listy rezerwowej. Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszyłam po telefonie w tej sprawie! Piskom radości nie było końca. ;)
Bardzo chciałam zamieścić zdjęcia na których jestem, ale z moim szczęściem trafiłam tylko na jedno, i to tyłem.... :D

Back to Top