Własny, prywatny ochroniarz - i to od Born Pretty Store!



Uwielbiam zdobić swoje paznokcie. To zajęcie mnie odprężą, uspokaja, sprawia masę przyjemności. Ale jedna rzecz niestety trochę burzy to idealne zajęcie - czyszczenie. Kiedy po nawet kilku godzinach spędzonych nad paznokciami nadchodzi moment końcowy, wszystko gotowe, stemple/gradient/naklejki/kolorowanka... a tu brudne, umazane lakierem skórki. Trzeba wtedy wziąć w dłoń pędzelek lub patyczek higieniczny oraz zmywacz i brać się do roboty. A gdyby tak wystarczył jeden ruch ręki i skórki są czyste? To by dopiero było cudowne, prawda?
Jest to jak najbardziej możliwe! :) Produkty ochronne na skórki są już na rynku od dłuższego czasu, ale zawsze odstraszała mnie cena/dostępność, no bo przecież czyszczenie nie zajmuje AŻ TYLE czasu, wmawiałam sobie. Aż dzięki współpracy z Born Pretty Store mogłam wypróbować tego typu produkt na własnej skórze (a raczej skórkach). I powiem Wam że jak będzie mi się kończył, to zamawiam kolejny. Albo i dwa, co by było na zapas. Jak ja mogłam bez tego żyć i malować paznokcie?!

Ale po kolei, o co właściwie chodzi? Otóż mamy w buteleczce z pędzelkiem magiczny płyn, który w kontakcie z naszą skórą wysycha, tworząc warstwę chroniącą skórki przed zabrudzeniem, którą można później jednym ruchem zdjąć. Taka baza peel-off dla skórek. :) Ten magiczny płyn to tak naprawdę coś w stylu płynnego lateksu, który można kupić do charakteryzacji, ale przelanie go do wygodnej butelki i dodanie pędzelka bardzo ułatwia sprawę. ;)

Jak go używać? To bardzo proste. :) Malujemy normalnie paznokcie, a następnie nakładamy go na skórę dookoła paznokcia. To o Was zależy, jaką powierzchnie nim pokryjecie - i od Waszej ekspresji podczas tworzenia paznokciowego arcydzieła. ;) Czekamy aż przeschnie, u mnie po prostu tracił swój biały kolor i stawał się przezroczysty. Naprawdę nie mam pojęcia jakim cudem na stronie produktu w Born Pretty Store są zdjęcia, gdzie dookoła paznokci jest biała warstwa z już odbitym stemplem... U mnie każdej grubości warstwa błyskawicznie traci kolor. Żeby uchwycić go na zdjęciach biegłam jak szalona do aparatu, a i tak widać, że miejscami jest już przezroczysty. :D

Jak już zamiast białego glutka pojawi się przezroczysta warstwa, możecie się bawić! Trwa to naprawdę chwilkę, żadnego długiego czekania. Można odbijać stemple, robić gradient, albo szaleć z gąbeczką przy tworzeniu galaxy. Kiedy już skończycie, wystarczy przy użyciu pęsetki zdjąć ochroniarza (naprawdę miałam w tym momencie zaćmienie i nie wiedziałam jakiego innego słowa użyć - jak to nazwać?) ze wszystkimi zabrudzeniami. Mi zazwyczaj zostaje jakaś maleńka ilość do doczyszczenia, gdzieś na paznokciu przy samych skórkach, co tak naprawdę zeszłoby przy pierwszym myciu rąk. ;)

Tego wspaniałego (i taniego) ochroniarza znajdziecie tutaj, jego cena regularna to 4,59$ za 15 ml. Teraz jest w promocji i kosztuje tylko 2,99$. :D

Jeszcze kilka słów na temat paznokci, bo je pokochałam. ;) Bazą jest cudowna hybryda od Semilaca, która zachwyca w każdym świetle. Ciężko stwierdzić, jaki jest tak naprawdę główny kolor. Czasem wpada bardziej w fiolet, czasem w bordo lub wino, czasem wygląda jak czerń. Do tego lśniące, fuksjowe drobinki, które nadają całości głębi i blasku. Cudo!

Do odbicia wzoru użyłam holograficznego lakieru od B. Loves Plates B. a Princess. Jest cudowny! Naprawdę daje czadu i mieni się na wszystkie kolory tęczy. ♥ Niestety mój aparat uparcie nie chciał pokazać tego efektu. :( Ale możecie mi wierzyć, nie mogłam się przestać patrzeć na swoje paznokcie - ciemna, głęboka baza pełna różowych rozbłysków, a do tego jasne, tęczowe róże. Cudo. ♥

Użyłam:
- bazy Semilac
- lakieru hybrydowego Semilac 148 Night Euphoria (2 warstwy)
- topu Semilac
- holograficznego lakieru do stempli B. Loves Plates 06 B. a Princess
- płytki B. Loves Plates B.02 flower power
- stempla Jumbo od B. Loves Plates










Używacie tego typu produktu do zabezpieczania skórek? Jakiego używacie? :)


Lubicie Happy Dots? :) Dajcie kciuka w górę ♥


Nowszy post Starszy post

Brak komentarzy

Dziękuję za każdy komentarz, chętnie odpowiem na każde pytanie.
Proszę, nie spamujcie. :)

Back to Top