Pastelowe Indie


Kochani, przepraszam za taką ciszę na blogu... Miałam trochę problemów zdrowotnych i ferie głównie przeleżałam w łóżku. :( Już jest trochę lepiej, ale zaczął się nowy semestr i siedzę na uczelni. Nawet nie mam kiedy sobie paznokci zrobić, mam tą samą hybrydę już drugi tydzień! :P Mam nadzieję, że niedługo się trochę wszystko rozluźni. :)

Lakier od Colour Alike ma bardzo ciekawy kolor - nie mam drugiego takiego w swojej kolekcji. Nie jest to biel ani typowy beż, ma w sobie odrobinę szarości i fioletu. Ciężko go dobrze określić. ;) Maluje się nim dobrze, ale do pełnego krycia potrzeba 3 raczej cienkich warstw. Warto malować nim delikatnie, bez przyciskania zbyt mocno pędzelka, bo może zrobić prześwity. Schnie szybko i ładnie się trzyma na paznokciach - całość zmyłam po 3 dniach tylko dlatego, że jestem ofiarą i ciachnęłam nożyczkami po palcu... Jakimś cudem ucierpiał tylko lakier, reszta była nienaruszona. :D Głupi to ma zawsze szczęście. ;)

Uwielbiam tą płytkę, ma cudowne wzory! Można z nimi stworzyć różne zdobienia, świetnie nadaje się do naklejek i kolorowania. A do tego jak i w którym miejscu na paznokciu się nie odbiją to i tak całość wygląda świetnie. ;) Jeśli jeszcze jej nie macie to bardzo polecam, warto ją mieć. ♥

Lakier z Born Pretty Store odbija się świetnie - zresztą możecie to zobaczyć na zdjęciach. Nie rozmazuje się na stemplu, całkowicie przenosi się na paznokieć. Za jakiś czas zobaczycie go też na czerni. :)

Możecie go kupić tutaj za 4$, jest w czym wybierać, kolorów jest sporo. Z moim kodem zniżkowym zapłacicie za niego 10% mniej. :)

Użyłam:
- kremowego Colour Alike 470 biała fabryka (3 warstwy)
- różowego lakieru do stempli od Born Pretty Store #2
- płytki Born Pretty Store BP-L014






A jakie lakiery do stempli Wy lubicie? :)



Lubisz Happy Dots? :) Daj kciuka w górę ♥


 photo podpis.png

Brak komentarzy

Dziękuję za każdy komentarz, chętnie odpowiem na każde pytanie.
Proszę, nie spamujcie. :)

Back to Top