Moje pierwsze róże

Kwieciste zdobienia podziwiałam od dawna na Waszych blogach, ale jakoś bałam się je zrobić sama. ;)


Wreszcie się odważyłam!
Przepraszam za to przerwę w blogowaniu, ale jest połowa semestru i zaczynają kolokwia - całymi dniami siedzę w książkach, ucząc się całek, chemii i kilku innych przedmiotów. ;) Ale udało mi się zdobyć trochę czasu, choć piszę tego posta znad notatek na jutrzejszego kolosa. ;P

Jak już pisałam na początku, zawsze podziwiałam różane wzory na paznokciach. Jednak wydawały mi się tak trudne, że nawet nie myślałam o ich zrobieniu. Ale stwierdziłam, że już czas na jakieś nowe, ciekawe zdobienie. Znalazłam tutorialPanny Marchewki, dobrałam lakiery i wzięłam się do roboty! Myślałam że będzie trudniej, a poszło mi naprawdę szybko. :)
Dawno nie dostałam tyle komplementów na temat moich paznokci, ciągle ktoś na uczelni pytał czy to naklejki. :D Co ciekawe, miałam to zdobienie przez 5 (!) dni, co u mnie jest wyczynem, bo szybko się nudzę. ;) Byłoby dłużej, ale nie wiem czemu pojawił mi się odprysk na... środku paznokcia! Taka okrągła plama bez lakieru. Ale i tak plus dla Avonu za tak długi czas na moich paznokciach. :)
Możecie się teraz spodziewać u mnie różyczek w różnych wersjach. ;)


Użyte lakiery:
baza: Joko koncentrat proteinowo-krzemowy (polecam!)
żółty: Avon nailwear pro+ lemon sugar
jasny róż: Essence colour&go 106 free hugs
ciemny róż: Essence colour&go 108 ultimate pink
zieleń: Essence colour&go 150 upper green side 
top coat: Color Club









Lubicie taki motyw na paznokciach? Jak Wam się podoba w moim lekkim i pastelowym wydaniu? :)

 photo podpis.png

14 komentarzy

  1. Wyszło ci super. Nie takie straszne róże jak je malują xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdobienie! Urocze różyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne różyczki:) i ten lakier żółty bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Różyczki wcale nie są takie trudne jakby się wydawało.
    Pięknie jak na pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę się w końcu zebrać i ja do kupy i spróbować tych różyczek, zawsze się ich boję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne! Pełna profeska :D Nie próbowałam jeszcze różyczek na paznokciach, ale zainspirowałaś mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne, chociaż to chyba mało powiedziane :)
    Ja nie używam nawierzchniowych utrwalaczy - szybko nudzę się paznokciami, no i jakoś nie wierzę w te ich magiczne możliwości...

    OdpowiedzUsuń
  8. wyszło Ci ślicznie! róże są piękne i jestem zachwycona doborem kolorów! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super te różyczki Ci wyszły! ^^ Ja też muszę w końcu u siebie spróbować takie zmalować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hej kochana :D cuudne te rózyczki <3
    nominowałam cię do nagrody Liebster Blog Award ;)
    więcej informacji u mnie :

    http://alexandra-nailart.blogspot.com/2014/04/126-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, chętnie odpowiem na każde pytanie.
Proszę, nie spamujcie. :)

Back to Top