Instant Cuticle Remover od Sally Hansen + info o spotkaniu

     Jakiś czas temu znalazłam w internecie wzmiankę o żelu do usuwania skórek od Sally Hansen. Byłam do tego raczej sceptycznie nastawiona, mimo tak wielu ochów i achów nad nim, ale że moje skórki wyglądały strasznie (wycinałam je i ciągle pojawiały się zadziorki, ranki i zaczerwienienia, ale jak przestawałam to wyglądały jeszcze gorzej) to zdecydowałam się zamówić przez internet to cudeńko. Nie jest to droga rzecz - na allegro zapłaciłam za buteleczkę 29,5 ml niecałe 10zł. W drogeriach cena jest ok dwukrotnie wyższa.
Na zdjęciu lakier Essie need a vacation.



     Już od pierwszego użycia ta niewielka buteleczka stała się moim numerem 1. Nie dość, że usuwanie skórek jest banalnie proste i szybkie, to nie ma żadnych ran i zaczerwienień. Do tego skórki odrastają wyraźnie wolniej i rzadziej! Na początku musiałam używać go przy każdym malowaniu paznokci, co 2-3 dni, na wszystkie paznokcie. Teraz wystarczy co drugie malowanie, lub na pojedyncze miejsca. Niesamowite!


     Jak właściwie używać tego cudu? Należy wycisnąć trochę żelu na skórki, dookoła paznokcia i chwilkę odczekać. Producent obiecuje, że 15 sekund wystarczy. Szczerze powiedziawszy nie wiem, ile ja trzymam, nie liczę, ale na pewno mniej niż minute. Jak już uznamy, że wystarczy, bierzemy drewniany patyczek (na allegro 10 sztuk za ok 1 zł) i delikatnie odsuwamy skórki z płytki. Potem wystarczy umyć ręce i gotowe! :) Czasami (szczególnie na początku) musiałam powtarzać nakładanie i odsuwanie, ponieważ miałam nie za fajne skórki. Ale teraz wystarczy raz. :) Trzeba też uważać, żeby przypadkiem nie zetrzeć żelu, bo wtedy ciężko się odsuwa i trzeba nałożyć jeszcze raz.

     Używam go również do skórek przy paznokciach u stóp, które u mnie są twardsze i mocniejsze. Z nimi też sobie świetnie radzi! :)
     Co do wydajności to kupiłam moją buteleczkę miesiąc temu i zużyłam mniej niż 1/4 - więc naprawdę polecam! Przy regularnym stosowaniu na dłoniach i stopach. :) Dzięki temu specyfikowi możecie odstawić raniące cążki w kąt i cieszyć się pięknymi skórkami.

     Znalazłam na allegro coś cudownego! Trzy lakiery pełnowymiarowe Essie: Action, Bikini So Teeny i mój wymarzony Mint Candy Apple! Do tego miniaturka Smooth Sailing, a także żółty piasek Lovely i Golden Rose Holiday 57. To wszystko za... 50 zł!! Nie mam pojęcia, jak sprzedającej może się to opłacać, bo są to lakiery nowe... Ale z racji braku jakichkolwiek negatywnych komentarzy, zaryzykuję! Jutro robię przelew i już nie mogę się doczekać aż paczuszka dotrze! *.* Poniżej jedno ze zdjęć z aukcji. :)


Jutro o 16 kolejne spotkanie Warszawskich Lakieromaniaczek! :) 
Umawiamy się pod wejściem do TK Maxx w centrum. Nie zapomnijcie lakierów na wymiankę! ;) Jeśli chcecie, to podam Wam mój numer telefonu żeby się dogadać, piszcie na meila (pawlak.zosia@gmail.com). :)

 photo podpis.png

5 komentarzy

  1. Miałam ten żel do usuwania skórek i też byłam z niego zadowolona. Jest świetny! Trzymam kciuki, aby paczuszka z Essiakami jak najszybciej do Ciebie dotarła. Widzimy się jutro :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam wiele pozytywnych recenzji tego żelu :)
    Ja używam płynu Blue Cross, który kupiłam z koleżanką na pół i chyba do końca życia nie zużyję, bo skórki wreszcie zrozumiały gdzie ich miejsce i coraz rzadziej muszę je odsuwać ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam ten żel, ja zwykle trzymam go około dwóch minut, po czym biorę się za odsuwanie :) Ale nie ze wszystkimi skórkami sobie radzi, ale przynajmniej potem łatwiej je wyciąć i nie robią się ranki :)
    Fajną okazję dorwałaś na Allegro :)

    Miło było Cię poznać! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. następnym razem kupię ten.. mam z wibo i niby ok.. ale na moje skórki, ktore gnębię od lat nożyczkami juz nic nie działa jak powinno...;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz, chętnie odpowiem na każde pytanie.
Proszę, nie spamujcie. :)

Back to Top